Reklamy porównawcze są coraz popularniejszą formą promocji, rozpowszechnianą głównie w spotach i viralach internetowych. W tej kategorii prawdziwą wojnę prowadzą Cola Cola i Pepsi, które co i rusz wypuszczają złośliwe spoty z konkurentem w roli głównej. W większości przypadków filmiki tworzone są na podstawie oryginalnego scenariusza, przedstawiającego zabawną historyjkę nawiązującą do sytuacji życia codziennego lub wykorzystującą motywy kulturowe:
Nieco inaczej zagrali kreatywni od kampanii holenderskiego piwa Bavaria. Bazując na popularnym filmiku Heinekena „Walk In fridge" przerobili go na swoją modłę, dodając kontynuację spotu. W oryginalnej wersji widzimy dwie frakcje zgromadzone na jednej parapetówce: kobiety euforycznie cieszące się z ogromnej garderoby koleżanki i mężczyzn wpadających w szaleńczy zachwyt nad chłodziarnią pełną butelek Heinekena. Na scenie wewnątrz mega-lodówki film się kończy.
Agencja obsługująca Bavarię postanowiła obrócić ostrze satyry w stronę wielbicieli Heinekena i dopowiedziała własne zakończenie tej historii. Różnica w stosunku do oryginalnej wersji polega na tym, że po wejściu mężczyzn do „domowej świątyni piwa" następuje skryty atak spryciarza od konkurencji - zamyka on kolegów w lodówce i z butelką ulubionej Bavarii rusza na podbój osamotnionych kobiet.
W spocie-pastiszu wykorzystano fragmenty wycięte z „Walk In fridge" - ciężko stwierdzić jak (i czy w ogóle) udało im się zdobyć zezwolenie na ich użycie. Virale internetowe słyną z luźnego podejścia do praw autorskich, a także dużej dowolności formy. To, co nie przystoi w telewizji, może być radośnie przyjęte w sieci. Najczęściej jednak spotykamy się z parodiami reklam (np. film z Citroenem C4 jako transformersem zaowocowała serią całkiem udanych odpowiedzi parodiujących), a nie z „obudową" jednego spotu w treści promujące konkurencyjną markę. Taki manewr Bavarii wyszedł na dobre - popularny (3368663 odsłon na You Tube) film Heinekena pociągnął za sobą niechcianego brata (już 188740 wyświetleń na JT) i walnie przyczynia się do jego promocji.
Co na to fani Heinekena? W przerobionej reklamie zostali potraktowani dość surowo, wychodząc na kompletnych naiwniaków. Gros internautów jednak nie bierze tego do siebie i przekazuje dalej linki do filmiku. Ruszyła lawina naturalnego WOM-u i nawet ostra reakcja Heinekena (o ile nastąpi), niewiele w tej kwestii będzie w stanie zdziałać.