Zostań naszym trendsetterem | Strona 121PR
10-27
2009-10-27
Sukces Demotywatorów
Czy istnieje osoba, poruszająca się na co dzień mocno w Internecie, która jeszcze nie słyszała o Demotywatorach? Może i jest, ale ja takiej nie znam.

Czym są demotywatory.pl?

Może najpierw o tym, czym w ogóle demotywatory są:
Demotywator (demotywujące obrazki) wg Wikipedii, to „połączenie wymownego obrazka bądź zdjęcia z komentującym jego zawartość podpisem. Demotywator jest najczęściej ironiczny (ma wyśmiać rzeczywistość) lub cyniczny."
I takie oto zdjęcia/obrazki pojawiają się masowo w serwisie o dość oczywistej nazwie: demotywatory.pl. Różnorodność tematów jest „nieogarniona": od polityki, wojny, egzystencji poprzez seks, głupotę, aż po motoryzację. Każdy temat jest dobry na Demotywatory, jeśli posiada cięty podpis bądź ripostę na przedstawioną sytuację. Poczucie humoru i pomysłowość ludzi nie zna granic, jednak uwaga - demotywator czasami może oburzyć lub siać zgorszenie, gdyż podejmuje się również tematy tabu i kontrowersyjne, na granicy dobrego smaku, obraźliwe i wyrachowane. Co wrażliwsze jednostki mogą się czuć urażone. Ale właśnie o takich demotywatorach najwięcej się mówi, a co ciekawsze - podpisy pod obrazkami potrafią obiec sporą część sieci, być przekazywane z ust do ust i na długo zachowują się w pamięci.

Sam serwis powstał nieco ponad rok temu, obecnie znajduje się w nim ok. 6 tysięcy demotywatorów a osób, które w danym momencie przeglądają stronę jest średnio 20 tysięcy! Nie dziwne, że przez pewien czas był problem z dostaniem się na stronę, a jeśli się to udało, obrazki otwierały się wolno niczym ślimacze zaloty. Problemu jednak już nie ma, nie wiem, czy to przez zmianę serwerów, znawcą nie jestem, w każdym razie działać działa i użytkowników oraz odsłon striny stale przybywa, jak pokazuje alexa.com.


Demotywatory odsłonyDemotywatory

Ciekawe jest to, że sukces serwisu nie jest zasługą żadnej wyszukanej kampanii reklamowej, grafika na stronie „nie powala", wszystko jest proste i bez udziwnień, nie ma konkursów, gier i innych dupereli.

Skąd więc fenomen Demotywatorów? Myślę, że działa tutaj to, że każdy może dodać swój demotywator. To nic trudnego, wystarczy telefonem komórkowym zrobić zdjęcie napisu na murze, dodać odpowiedni komentarz i gotowe. Poza tym jaka satysfakcja - „moje dzieło, mój pomysł i komentarz, przeze mnie znalezione i jest w sieci", tysiące ludzi oglądają, oceniają i dodają komentarze. Dlatego dziennie takich obrazków pojawia się kilkadziesiąt i więcej. Po paru dniach „nie wchodzenia na serwis" ma się do obejrzenia kilkanaście stron z nowymi zdjęciami! Fakt, dla fanów to nic wielkiego, zwłaszcza, że wiele wywołuje dziki śmiech lub chociaż uśmiech na twarzy, więc znakomicie działa na poprawę humoru. Ja już nie raz od znajomych dostawałam linki, wchodziłam na opisy gg czy linki na blogach czy mikroblogach, kierujące do serwisu.

Na forach internetowych użytkownicy zakładają tematy o najlepszych/ulubionych demotywatorach i dyskutują na tematy, w nich poruszane, jak również na temat samego serwisu. Ponadto jego popularność w Internecie jest tak wielka, że na forach internauci boją się, że ich problem znajdzie się w serwisie:

Samosia demotywatory

W końcu każdy może się na nim znaleźć! Tak to się kręci!

Ciekawe, co założyciele strony mają w planach, bo możliwości są ogromne. Przy takiej ilości fanów i „gości" strony na pewno można stworzyć wiele nowych opcji, aplikacji czy możliwości dla fanów (jak mikroblogi), dla najaktywniejszych (nagrody) bądź najbardziej popularnych. Obecnie wydaje się, że przychód z tej niewielkiej ilości reklam (co oczywiście sobie jako prywatny użytkownik bardzo chwalę) może nie być wystarczający do rozwoju strony. Poczekamy - zobaczymy!

A oto kilka „fajniejszych" demotywatorów:

Że usuniemy śledzika
A ten mały
MZA prawdę mówi
Putin demotywatory
Gdy umrzesz


Twórcom demotywatorów a przede wszystkim twórcom serwisu gratulujemy pomysłu!
Zasłyszane w sieci Ania | 102 komentarzy