Zostań naszym trendsetterem | Strona 121PR
03-31
2009-03-31
Taka konferencja, że MUWIE WOMM
27 marca w Warszawie odbyła się konferencja poświęcona marketingowi szeptanemu (a także mylonym z WOMM działaniom „szemranym" i spamowaniu) organizowana przez Macieja Budzicha, autora bloga mediafun.pl . Dzięki uprzejmości Maćka miałam możliwość wzięcia udziału w panelu dyskusyjnym firm zajmujących się WOMM.

Konferencji dokładnie opisywać nie będę - kto był, wie o czym była mowa, a kto nie był, będzie mieć pewnie już niebawem możliwość obejrzenia videorelacji na blogu Mediafun :) Osobom, które dopiero stawiają pierwsze kroki w WOMM polecam szczególnie prezentację Natalii Hatalskiej - ciekawie i kompleksowo (a do tego przyjemnie wizualnie, co nie jest bez znaczenia!) omawia problem marketingu szeptanego. Prezentacja dostępna jest na stronie Natalii Hatalskiej.

Ze swojej strony muszę powiedzieć, że jeszcze daleka droga przed polską branżą WOMM... Edukacja agencji i klientów zajmie trochę czasu, ale mimo to pozytywnie patrzę w przyszłość. Działania szeptane mają wielką siłę, a dobrze przygotowana kampania WOMM (przez „dobrze" rozumiem również ETYCZNIE!) jest warta więcej niż najlepsza reklamówka telewizyjna, nawet przy obniżonych cenach czasu antenowego ;)

Ilość osób obecnych na konferencji Mediafun wskazuje, że temat jest nośny i ciekawy dla odbiorców. Podobnie jak Natalię Hatalską i innych recenzentów konferencji martwi mnie fakt, że na sali było obecnych jedynie kilku klientów, nie widziałam też żadnych znajomych z domów mediowych i agencji reklamowych. Myślę, że warto więc byłoby zorganizować kolejne konferencje poświęcone marketingowi szeptanemu (może uda się to zrobić w ramach powstałej grupy roboczej w IAB Polska, zrzeszającej największe polskie agencje zajmujące się WOMM), a także cykl szkoleń na temat tego, czym WOMM jest (a czym nie) i jak prowadzić skuteczne i ciekawe akcje szeptane.

Recenzenci konferencji Mediafun ubolewają nad brakiem ciekawych polskich case'ów z rynku - ich brak był zamierzony ze względu na obecność konkurencji na sali oraz prośbę Macieja Budzicha o nie robienie lukrowanych slajdów z cyklu: „patrzcie, jak nam to ładnie wyszło". Jednak następnym razem dobrze będzie się pochwalić, co udało się w Polsce, bo nasze akcje wcale nie są gorsze od tych światowych!

Tymczasem w samej branży wiele się dzieje. Sądzę, że 2009 rok będzie przełomowy dla polskiego WOMM-u, nastąpi wyraźne rozgraniczenie pomiędzy firmami zajmującymi się na serio marketingiem szeptanym i tymi, które znajdą się poza nawiasem. Jak już wspomniałam powyżej, pod opieką IAB Polska powstała grupa robocza, w ramach której spotykamy się cyklicznie i pracujemy nad ważnymi dla polskiego WOMM dokumentami - nie tylko prezentowanym na konferencji Kodeksem Etycznym Marketingu Szeptanego, ale również Poradnikiem Dobrych Praktyk WOMM. Oczywiście dokumenty to nie wszystko - trzeba przede wszystkim przestrzegać zasad i postanowień :)

Howgh :)

ps: i jeszcze link do relacji z konferencji na blogu Mediafun, właśnie się pojawiła: Taka konferencja, że MUWIE WOMM - okiem organizatora
Ze świata WOMM Justyna | 12 komentarzy
03-28
2009-03-28
Czekoladowy „Efekt Axe”
AXE to dezodorant dla mężczyzn. Aby dobrze rozreklamować nowy zapach, agencja musi stworzyć kreację, która przykuje wzrok faceta. Jak to się robi? Trzeba go skusić...

Widzieliście Chocolatemana? Jeżeli nie, szybko wskakujcie na serwis:

www.efektczekolady.pl ,

który przygotowała agencja Netizens. Serwis skonstruowany jest na podobieństwo serwisów informacyjnych (np. TVN 24), w filmiku dowiadujemy się kilku informacji o tajemniczej postaci Chocolatemana i jego działalności. Gościnny występ w viralu miała pani Barbara (znana z niekonwencjonalnego komentowania wydarzeń w Szymon Majewski Show), znany seksuolog prof. Zbigniew Lew Starowicz oraz Paulina K. uczestniczka imprezy z Chocolatemanem.

Ciekawą opcją jest możliwość udzielenia odpowiedzi na pytanie „Kim jest tajemniczy Chocolateman?" - klikając na filmik możemy wybrać z listy swoje imię oraz wgrać zdjęcie a po chwili wygeneruje się nam link do filmiku który reporterka zaczyna zdaniem „Już wiemy kim jest i jak się nazywa...". Chocolatemanem oczywiście jesteśmy my.

W Internecie można znaleźć reklamę nowego czekoladowego zapachu AXE - można zakładać, że po jej obejrzeniu każdy mężczyzna chce się popsikać tym dezodorantem aby kobiety tak do niego lgnęły;)

 

 

Do serwisów wysyłana była też notka, w której pisano o dostępnych na świecie afrodyzjakach oraz o efekcie, jaki wywołuje w kobietach czekolada. W notce znajdował się też bonus - przepis na „Czekoladowa Pokusę" inspirowaną AXE Dark Temptation. Jeżeli ktoś ma ochotę na zrobienie swojej ukochanej pysznego czekoladowego ciastka odsyłamy na:

http://trendz.pl/nowy-zapach-axe-dark-temptation

I pomyśleć,że cała ta akcja została zrobiona, aby wprowadzić na rynek nowy dezodorant. Moim zdaniem akcja udała się w 100%. Dodatkowo (wg agencji Netizens) mamy informację, że pierwszego dnia po opublikowaniu serwis odwiedziło 500 tys. użytkowników!

Podaję także link do ogólnoświatowej strony akcji http://www.axedarktemptation.com . Można na niej obejrzeć reklamę dezodorantu AXE, ściągnąć tapetę, ikonki oraz zagrać w interesującą grę.

Zasłyszane w sieci Lukasz | 4 komentarzy
03-25
2009-03-25
Kto mieczem wojuje... czyli Heineken jeszcze raz

Reklamy porównawcze są coraz popularniejszą formą promocji, rozpowszechnianą głównie w spotach i viralach internetowych. W tej kategorii prawdziwą wojnę prowadzą Cola Cola i Pepsi, które co i rusz wypuszczają złośliwe spoty z konkurentem w roli głównej. W większości przypadków filmiki tworzone są na podstawie oryginalnego scenariusza, przedstawiającego zabawną historyjkę nawiązującą do sytuacji życia codziennego lub wykorzystującą motywy kulturowe:



Nieco inaczej zagrali kreatywni od kampanii  holenderskiego piwa Bavaria. Bazując na popularnym filmiku Heinekena „Walk In fridge" przerobili go na swoją modłę, dodając kontynuację spotu. W oryginalnej wersji widzimy dwie frakcje zgromadzone na jednej parapetówce: kobiety euforycznie cieszące się z ogromnej garderoby koleżanki i mężczyzn wpadających w szaleńczy zachwyt nad chłodziarnią pełną butelek Heinekena. Na scenie wewnątrz mega-lodówki film się kończy.


Agencja obsługująca Bavarię postanowiła obrócić ostrze satyry w stronę wielbicieli Heinekena i dopowiedziała własne zakończenie tej historii. Różnica w stosunku do oryginalnej wersji polega na tym, że po wejściu mężczyzn do „domowej świątyni piwa" następuje skryty atak spryciarza od konkurencji - zamyka on kolegów w lodówce i z butelką ulubionej Bavarii rusza na podbój osamotnionych kobiet.



W spocie-pastiszu wykorzystano fragmenty wycięte z „Walk In fridge" - ciężko stwierdzić jak (i czy w ogóle) udało im się zdobyć zezwolenie na ich użycie. Virale internetowe słyną z luźnego podejścia do praw autorskich, a także dużej dowolności formy. To, co nie przystoi w telewizji, może być radośnie przyjęte w sieci. Najczęściej jednak spotykamy się z parodiami reklam (np. film z Citroenem C4 jako transformersem zaowocowała serią całkiem udanych odpowiedzi parodiujących), a nie z „obudową" jednego spotu w treści promujące konkurencyjną markę. Taki manewr Bavarii wyszedł na dobre - popularny (3368663 odsłon na You Tube) film Heinekena pociągnął za sobą niechcianego brata (już 188740 wyświetleń na JT) i walnie przyczynia się do jego promocji.

Co na to fani Heinekena? W przerobionej reklamie zostali potraktowani dość surowo, wychodząc na kompletnych naiwniaków. Gros internautów jednak nie bierze tego do siebie i przekazuje dalej linki do filmiku. Ruszyła lawina naturalnego WOM-u i nawet ostra reakcja Heinekena (o ile nastąpi), niewiele w tej kwestii będzie w stanie zdziałać.

 

Państwu od Bavarii gratulujemy pomysłu :)


Zasłyszane w sieci Maria | 10 komentarzy
03-25
2009-03-25
Alternatywne sposoby na użycie telefonu Samsung Ultra Touch
Samsung w najnowszej reklamie wirusowej telefonu Samsung Ultra Touch pokazuje nam alternatywne sposoby na „zwierzątkowe" użycie telefonu: począwszy od „alternatywnego użycia nr 2342" (kino dla chomików) a skończywszy na numerze 2349 (parkiet taneczny dla kurczaków). Każdy z „alternatywnych sposobów użycia" komunikuje inną cechę telefonu (np. dobry ekran telefonu odpowiedni do wyświetlania filmów dla chomików, wysokiej jakości aparat forotgraficzny odpowiedni do stworzenia budki ze zdjęciami dla szczeniaków, itd.). Całość zgrabna, zabawna i powinna mieć szansę na pokaźną ilość odsłon, skoro wykorzystuje aż 2 z najchętniej oglądanych tematów przez internautów (tagi „funny" oraz „animals"). Na razie jest ponad pół miliona odsłon (film jest na Youtube od 18 lutego), także większość komentarzy pod filmem jest bardzo pozytywna.

Zresztą zobaczcie sami:



Źródło: Informacja została zaczerpnięta z newslettera Culture Buzz
http://www.culture-buzz.fr/blog/Samsung-Ultra-Touch-38-animaux-un-telephone-2699.html

Zasłyszane w sieci Justyna | 14 komentarzy
03-25
2009-03-25
Heineken się rodzi

Kilka dni temu kolega wysłał mi na gg link z reklamą Heinekena. Po jej obejrzeniu pielęgnowany przeze mnie mit, że facet nigdy nie krzyczy jak kobieta, podniecając się na widok swojej ulubionej rzeczy, padł jak berliński mur ;)



Na Youtube w powiązanych znalazłem kolejne nieznane mi, ale za to moim zdaniem bardzo fajnie pomyślane i zrealizowane reklamy;) Widać, że Heineken pomaga w wielu życiowych sprawach, dzięki niemu człowiek staje się pomysłowy.

 

Pamiętacie taniec Macarena? Los del Rios, zespół jednego hitu, tańczył bardzo charakterystyczny układ. Zastanawialiście się kiedyś jak on został wymyślony? Ja tak i oto mam odpowiedź:


Słuchaliście kiedyś rapu? Oglądaliście amerykańskie teledyski na MTV? Jak reagowali na to Wasi rodzice? Czy mówili „Co to w ogóle jest, cały czas machają tymi rękoma, robią jakieś pozy, jak to można oglądać/słuchać". Gdyby tylko wiedzieli jak te pozy powstały...



Do tego skreczowanie  - niby puszczasz płytę i zaczynasz poruszać ją w jedną i drugą stronę. Ale musiał być chyba jakiś impuls, który skłonił DJ'ów do szarpania płyty? :)



Ilu z Was było na dobrym rockowym koncercie? Widzę las rąk:) A kto z Was zapalał przy nastrojowych, romantycznych piosenkach zapalniczkę? Też las rąkJ A zastanawialiście się kiedyś, kto pierwszy wpadł na pomysł zapalenia zapalniczki i machania nią? Oto rozwiązanie:



Czekam na kolejne reklamy z serii „the birth of..." Heinekena.  A może Wy macie jakieś pomysły na taką reklamę?

 

Zasłyszane w sieci Lukasz | 11 komentarzy